sobota, 18 kwietnia 2020

Analiza finansowej rzeczywistości #2


W 2002 roku wprowadzono podatek Belki.
W 2003 roku wprowadzono janosikowe (pobierane od samorządów).
W 2011 roku wprowadzono 23% VAT.
W 2014 roku wykonano skok na OFE.
W 2019 roku wprowadzono nowe janosikowe (pobierane od osób fizycznych).

Żaden kolejny rząd, stojący przecież w opozycji do poprzedniego i jego pomysłów, nie wycofał rozwiązań zastosowanych przez poprzedników. Raczej pilnie „ograniczał szarą strefę” lub „uszczelniał system podatkowy”.
A do tego każdy kolejny rząd odchodził z piedestału w towarzystwie grubej afery (Rywina, Amber Gold).

Wnioski z tego nasuwają się przynajmniej dwa:
1. Najcięższe przestępstwa trzeba popełniać w majestacie prawa.
2. Wybory to blaga.

I nie dziwota. Do koryta przychodzą tylko nowe tuczniki, stare nie odchodzą, zatem ilość paszy w korycie musi rosnąć.

Tu link do dawniejszych wynurzeń w podobnym temacie:
LINK

poniedziałek, 6 kwietnia 2020

O normach w obliczu pandemii #7


W ciągu najbliższych 4 do 6 tygodni dojdzie w Polsce do:
  1. zmiany strategii walki z koronawirusem w postaci torpedujących gospodarkę i społeczeństwo ograniczeń

    lub
  2. masowych starć ze służbami porządkowymi

Na razie było małe intro, parę incydentów, takich jak protest przedsiębiorców w Warszawie 31 marca, których głośno się nie komentuje (bo po co zachęcać).
Wkrótce sytuacja pogorszy się znacząco. Kiedy ludzie nie będą mieli już (prawie) nic do stracenia, sięgną po znacznie bardziej dosadne środki. Zawsze tak robili, nie ma powodu, by tym razem zachowali się inaczej.

środa, 1 kwietnia 2020

O normach w obliczu pandemii #6

Czy dojdzie do fali pożarów?
Tarcza antykryzysowa to farsa.

Skoro przedsiębiorca nie ma ubezpieczenia chroniącego przed skutkami epidemii, a ma takie od pożaru, to może podpalić swój zakład, biuro czy siłownię. W ten sposób może odzyskać straty przed tym, jak zakończy działalność.

Takie i inne pomysły krązą po głowach najbardziej dotkniętych kryzysem. Strach się bać, ale i trudno się im dziwić.

Kolejny wyłowiony syf w trakcie trwania tego bajzlu: luki i wyłączenia.

O tych, co na amen zemrzeć nie mogą (rozdział 1)

– Szanowny panie, – zaczął z udawaną grzecznością, nauczony, że okazując szacunek rozmówcy, łatwiej się z nim rozprawi – a zatem raczy ...