„Kulawy los”
czyta się ciężko. Fabuła jest przygnębiająca, wydarzenia na
przemian mgliste i paranoiczne. A przy tym jest tak nafaszerowany
zalążkami rozmaitych idei, że niekiedy żal przeczytać za dużo naraz –
istnieje wówczas ryzyko, że nakreślonego tematu nie przemyśli się
dostatecznie głęboko, zanim zginie pod lawiną kolejnych. Łowienie
też jest trudne. Bo czyż pojedyncza perła może świadczyć o
naszyjniku?
(…) wilczyca
mówi wilczętom: „kąsajcie jak ja” i to wystarczy, zajęczyca
uczy swoje zajączki: „uciekajcie tak jak ja” i to także
wystarczy, a za to człowiek uczy swoje małe „myśl tak jak ja”,
a to już jest zbrodnia.
Arkadij i Borys jak
zawsze w sedno. Przesada? Kto z nas nie słyszał, że „tak
trzeba”, „wypada” albo „to jest najważniejsze i już”.
Gwałt różne przybiera formy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz