poniedziałek, 25 maja 2020

Państwo psów 3


Już niedługo nasz pan powie, że możemy zdjąć kagańce. Albo i nie, może zmieni nakazy na jeszcze śmieszniejsze. Na przykład noś kaganiec przy sobie, w kieszeni. Nie ochroni, ale ma być. Jak nie ma – mandat. Coś jak z gaśnicą w samochodzie: nie jest ważne, czy działa, nie jest ważne, czy umiesz jej użyć, masz mieć. Ale tylko w samochodzie. W domu, mieszkaniu nie musisz.
Ale maseczkowy interes zrobiony, z przytupem, trochę przy tym gość wtopił, że dostawcą był kuzyn stryja szwagra siostry brata, ale jakie to ma znaczenie, skoro nikt go z tego nie rozliczy.





Polecam taki model maseczki. 

Ważne, by prócz ust i nosa, zasłaniać też oczy.

Jak nie umiesz sam, to znajdź kogoś, kto pomoże.
Zamiast ogórków mogą być szparagi,
ale to raczej jak ktoś ma wąskie oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O tych, co na amen zemrzeć nie mogą (rozdział 1)

– Szanowny panie, – zaczął z udawaną grzecznością, nauczony, że okazując szacunek rozmówcy, łatwiej się z nim rozprawi – a zatem raczy ...